Atomowe rozważania o herbach drużyn sportowych

Ten wpis stracił sporo na aktualności. Zobacz mój nowy artykuł na ten temat.

Pomysł na ten wpis czaił się już w mojej głowie od kilku miesięcy. Potrzebowałem jednak wyraźnego bodźca, który skłoniłby mnie do przelania myśli na tę namiastkę papieru. Ten bodziec otrzymałem wczoraj, a był nim tytułowy Atom.

Atom

Wiele osób prawdopodobnie nie ma pojęcia co Atom ma wspólnego z drużynami sportowymi i ich herbami/logotypami. By dłużej nie trzymać was w niepewności śpieszę wyjaśnić, że Atom to część nazwy siatkarskiej drużyny z Sopotu. Atom Trefl Sopot, bo pod taką pełną nazwą na boisku występują siatkarki z nadmorskiego miasta, właśnie poinformował, że w nadchodzącym sezonie występować będzie z nowym logo.

Muszę powiedzieć, że jest to jedno z najgorszych znaków drużyn sportowych, jakie widziałem w życiu. Klub nie ma długiej historii, ponieważ w ekstraklasie staruje od bieżącego sezonu, lecz tytułuje się kontynuatorem tradycji Trefla Gdynia i Trefla Sopot. Oba te kluby także nie miały szczególnie wyrafinowanych znaków, jednak w porównaniu z obecnym znakiem były dużo lepsze (tak prezentowało się logo gdy zespół grał w Gdyni, a tak gdy wyemigrował do Sopotu. Ostatnio klub użytkował także takie logo). Tragiczny wygląd tego znaku wynikać może z faktu, iż nie był on projektowany dla klubu sportowego. Sygnet jest dokładną kopią wykorzystywanego przez firmę PGE, głównego sponsora drużyny, w projekcie “świadomie o atomie”.

Z racji iż sam jestem kibicem, trudno mi zrozumieć istnienie drużyn, które w całości są tzw. “banerami”. Nie wiem jak można budować więź kibica z drużyną, która co rok zmienia nazwę, barwy i logo /bo w tym przypadku nie można mówić o herbie/, ponieważ zmienia się sponsor lub produkt, który aktualnie promuje. Wagę sponsora pokazuje także to, że na koszulkach siatkarek znajduje się jego logo w miejscu, gdzie tradycyjnie powinien znajdować się herb /na lewej piersi/, a logo zespołu przesunięto na brzuch zawodniczek, gdzie zazwyczaj znajduje się logo firmy sponsorującej zespół.

Zmiany a kibice

Herb jest jednym z symboli, do których największe znaczenie przywiązują kibice. W wielu przypadkach próba jego zmiany, przynosi konflikty na linii zarząd klubu-kibice. Powodów zmian może być kilka. Mogą być to problemy z dogadaniem się z prawowitym właścicielem znaku, chęć zarobku lub pozbawienia źródeł dochodu innych osób/firm czy chęć unowocześnienia znaku. Jeden z najgłośniejszych konfliktów, które rozgorzały w Polsce, związany był z wejściem grupy ITI do warszawskiej Legii.


Właściciele KP Legia Warszawa SSA, nie posiadając praw do historycznego herbu, próbowali wprowadzić nowy znak. Dwie pierwsze logo, zaprezentowane na powyższej grafice zostały zarejestrowane w urzędzie patentowym, jednak po wycieku i druzgocącej krytyce, nie zostały nigdzie użyte. Nauczony tym doświadczeniem klub podjął drugą próbę, wprowadzając logo nazwane przez kibiców kapslem /środkowe na powyższej grafice/ i przeprowadzając kampanię reklamową, polegającą na dodawaniu darmowych szalików, z nowym logo, do karnetów. To jednak także nie spodobało się kibicom, którzy wyrzucali szaliki z nowym logo na murawę stadionu. Czarne logo, zwane trumną, KP Legia wprowadziło w 2007 roku, tłumacząc nawiązaniem do tradycyjnego, pierwszego herbu warszawskiej drużyny. “Tradycyjny” herb wprowadzony został zarówno na koszulki piłkarzy jak i wszystkie materiały prasowe oraz pamiątki sprzedawane przez klub. Ta zmiana była jednym z punktów spornych, w trwającym ponad trzy lata konflikcie na linii klub-kibice. Słabe wyniki sprzedaży gadżetów oraz chęć zakończenia konfliktu spowodowały powrót, w 2010 roku, do herbu z 1957 roku- jedynego akceptowanego przez kibiców /pierwszy z prawej herb na powyższej grafice/.

Z wprowadzeniem nowego logo nie zgadzali się także kibice innych klubów, m.in. Górnika Wałbrzych. Skry Bełchatów czy Olimpii Elbląg, jednak w ich przypadku nie wiązało się z konfliktem na skalę tego znanego z trybun stadionu przy ulicy Łazienkowskiej. Jeszcze szybciej zareagowali fani Pogoni Szczecin i Górnika Zabrze, którzy zaczęli protestować w momencie gdy pojawiły się pierwsze wzmianki na temat zmiany herbu.

Nie wszyscy kibice sprzeciwiają się zmianom. Jest kilka klubów, w których zmiany przyjęto z aprobatą lub przynajmniej nie oprotestowano zmian. Do nich należą m.in. kibice Miedzi Legnica czy Lecha Poznań, którzy po zmianie herbu w 1992 roku uszyli flagę Kolejorz właśnie z nowym herbem. Kilka lat temu kibice Poznańscy zaczęli jednak dążyć do powrotu historycznego herbu, co im się częściowo udało.


Historia vs nowoczesność

Redesignowi starego znaku lub powstaniu nowego klubu często towarzyszy problem, czy postawić na tworzenie znaku nawiązującego, na przykład kształtem, do klasycznych herbów, czy zmierzyć się z nowoczesnością i stworzyć znak zgodny z obecnymi trendami. Przygotowując się do napisania tego wpisu trafiłem na stronę www Kuby Malickiego, projektanta specjalizującego się w tworzeniu znaków dla klubów sportowych. Autor ten specjalizuje się w logo nawiązujących kształtem i stylem do tradycyjnych piłkarskich herbów. Jego prace pokazują, że nawet stosunkowo młody klub może mieć ciekawy i oryginalny herb, w klasycznym stylu. Poniżej przykładowe znaki spod ręki tego autora:

Nowo stworzone logo nie musi jednak nawiązywać do klasyki, by wyglądać dobrze. W ostatnich miesiącach pojawiło się kilka znaków, które można uznać za dobre i jednocześnie nowoczesne. Wśród nich jest mój ulubieniec- nowy herb zespołu Montreal Impact, który łącze znane z poprzedniego logo elementy, ze zgrabną nowoczesną formą. Świetnie wygląda także logo Fremantle Football Club, australijskiej drużyny futbolowej. Nowe logo bardzo dobrze prezentuje się zarówno na materiałach promocyjnych jak i na strojach zawodników i gadżetach. Ładne, nowe logo w Polsce zyskali żużlowcy częstochowskiego Włókniarza, oprócz ładnego i starannie narysowanego lwa, bardzo stylowy jest także użyty font. Szkoda, że klub jest tak słabo zarządzany i nie korzysta z naprawdę dobrego logo, które w łatwo można byłoby “sprzedać”. Ostatnim znakiem, który chciałbym wam przedstawić jest nowy herb klubu Korinthos FC. Łączy on tradycyjne greckie motywy z amerykańskim stylem tworzenia sportowych logo, który bardzo lubię.

Amerykański styl

W Ameryce Północnej istnieją cztery wielkie ligi: NBA, NHL, MLB i MLS oraz szereg mniejszych, lokalnych czy juniorskich. Wśród tysięcy drużyn można znaleźć bardzo wiele świetnych i kultowych znaków. Ja sam jestem wielkim fanem amerykańskiego stylu tworzenia logo drużyn sportowych. Z drugiej strony wiem jednak, że przenoszenie tego stylu na rynek europejski zazwyczaj się nie sprawdza. Takiego manewru próbowały w Polsce głównie kluby koszykarskie. W amerykańskim stylu powstały logo Anwilu Włocławek, Czarnych Słupsk, Turowa Zgorzelec czy koszykarskiego Znicza Pruszków. Za każdym razem była to jednak, lepsza lub gorsza, kopia znaków powstałych za oceanem.

Przy okazji nie powstrzymam się przed pokazaniem swoich ulubionych amerykańskich znaków. Poza klasycznymi znakami Yankesów i NBA warto pokazać świetne logo hokeistów z Toronto, ze wszystko znaczącym znakiem czy nowe logo Golden State Warriors. Zmiana z wojownika na, widniejący już w latach 60, most wyszła logo na dobre. Dodatkowo nowy znak świetnie prezentuje się na koszulkach. To jedno z lepszych “starodawnych” znaków, zarówno w NBA jak i ogólnie. Od czasu pierwszej części Piratów z Karaibów, która wywarła na mnie spore wrażenie, bardzo lubię motywy pirackie. Stąd pojawiły się tutaj dwa znaki: herb futbolowej drużyny West Sydney Pirates oraz Horsens Pirates duńskiego klubu koszykarskiego kobiet. Zestawienie uzupełnia ciekawe, “kolejowe” logo Round Rock Express oraz znak Midland Rockhounds, który nie wiem dlaczego przypomina mi kreskówkę The Flintstones.

Gdy zastanawiałem się nad kształtem tego wpisu rozważałem umieszczenie tu rankingu najlepszych i najgorszych herbów drużyn sportowych. Uznałem jednak, że nie ma to sensu ponieważ takich zestawień jest w internecie bardzo wiele. Często zdarza się także, że jedno logo umieszczone jest w obu na raz. Klubów sportowych jest na świecie tak wiele, że wpis nazywać by się musiał “Najlepsze i najgorsze herby drużyn sportowych JAKIE ZNAM”.

Podsumowując stworzenie dobrego logo dla klubu sportowego jest nie lada wyzwaniem. Z jednej strony mamy typową pracę grafika, z drugiej pracujemy pod presją kibiców, którzy są bardzo wymagającą grupą. Dodatkowo musimy uważać, ponieważ to, co świetnie sprawdza się w USA nie zawsze musi być akceptowane w Europie a europejskie standardy często trudno przenieść do Polski. Dodatkowo często zbyt dużą presję na klub wywierają sponsorzy. Między innymi dlatego tak lubię NBA, gdzie nie uświadczymy reklam w nazwie, herbie, na parkiecie hali, czy na koszulkach zawodników.

Tradycyjnie zapraszam do dyskusji oraz prezentowania swoich ulubionych znaków drużyn sportowych. Może w którejś kwestii nie zgadzacie się ze mną albo macie inne podejście do tytułowego Atomu?

Ten wpis stracił sporo na aktualności. Zobacz mój nowy artykuł na ten temat.



8 komentarzy

  1. Misio Pysio wrote:

    Się Pan napracował! W końcu coś co zaciekawi nie tylko osoby wkręcone w designowe zawirowania, ale także osoby zainteresowane sportem;) Brawisimo mój kochany :* Pięknie!<3

  2. bartek wrote:

    Przede wszystkim gratulacje Gutek, doskonały, ciekawy i wyczerpujący artykuł. Co do zmian herbów środowisko piłkarskie jest chyba najbardziej grząskim gruntem w tym kontekście, czasami władze klubów niepotrzebnie na siłę starają się forsować zmiany (niekoniecznie na lepsze, co pokazuje przykład zamiany świetnie rozpoznawalnego, kojarzonego herbu Legii na “trumnę”, powodowanego finansami ITI) i grzebać w tym, co jest już dobre i sprawdzone. Symbole od zawsze jednały ludzi wokół pewnych idei i niejednokrotnie naruszenie tego może być zarzewiem konfliktów. Nie jestem też fanem “kopiowania” herbów na polskie podwórko – tutaj najdobitniej pokazuje to tur Turowa czy “niewidoczna” na tle tarczy pantera Czarnych Słupsk. Trochę lepiej wyszło to z kolei Anwilowi. Wielkie brawa dla autorów loga Włókniarza i Koryntosa, kawał genialnej roboty. Co do swoich ulubionych logo to chyba Golden State Warriors…nie wiem, czy jest ładniejsze i bardziej klimatyczne gdziekolwiek/kiedykolwiek. Przypomina mi się logo All-Star Game z Nowego Orleanu – co prawda to logo “wydarzenia”, a nie drużyny, ale zapadło mi w pamięć i było baaardzo charakterystyczne. Z osobistego sentymentu z kolei herb Śląska Wrocław jest mi najbliższy, ale obiektywnie patrząc przetrwał próbę czasu i mimo, że nie jest najmłodszy, prezentuje się całkiem dziarsko.

    • Grochu wrote:

      Dzięki dzięki:) No dokładnie, w przypadku Legii to była straszna klapa marketingowa, która przyniosła więcej strat niż zysków. Co do Anwilu się z Tobą zgodzę- to nie jest złe logo, jednak za dużo w nim kopiowania. A osobistego rankingu znaków wydarzeń sportowych można spodziewać się całkiem niedługo:)

  3. rybieudka wrote:

    Z tym akceptowaniem przez kibiców wprowadzenia nowego herbu Miedzi to nie do końca tak. Kibice po dosć długich negocjacjach z nowym zarządem wyrazili na to zgodę, a dokładniej stwierdzili, ze nie będą zbyt głośno protestować;) glównie dlatego, że tradycyjny “ślimak” jest elementem nowej tarczy. Natomiast na żadnych materiałach, gadżetach, flagach itp. przygotowywanych przez kibiców to nowe paskudne cuś sie nie pojawia. JEdynym używanym przez kibiców herbem Miedzi jest tradycyjny ślimak (z kolejnoscią barw: zielono-niebiesko-czerwone. Przez pewien okres funkcjonował tez ślimak z kolejnością barw: niebiesko-czerwono-zielone. I chocby sie niektórzy przedstawiciele kibiców tego wypierali, to ja dobrze pamiętam jak jakieś 15 lat temu cały młyn śpiewał barwy w takiej kolejności;) Przez jakiś czas w Legnicy mieliśmy też jako logo tzw. “czarnego luda” ale tego to juz w oóle nikt z kibiców nie używał jako symbolu drużyny.
    a tak w ogóle to swietny artykuł! Gratuluję!
    Btw. Jak ITI zdobył prawa do klasycznego (czyli obecnego) herbu Legii?

    • Grochu wrote:

      Dzięki za dokładne wyjaśnienie tematu herbu Miedzi, ponieważ znalazłem jedynie suche oświadczenie Stowarzyszenia Kibiców Tylko Miedź. W takim wypadku można Miedź postawić obok Jagi, której kibice także nie protestowali przeciw nowej “Jotce” ale nie używali jej na gadżetach, flagach itd. Nie wiem jak do końca jest z Wisłą, bo wiem, że nie używają logo SSA ale jakiś głośnych protestów nie pamiętam. Herb, prawa do barw oraz ostatnie 2,5% akcji piłkarskiej Legii ITI przejęło wraz z wykupieniem majątku CWKS Legia licytowanego przez syndyka. Kosztowało ich to około 1,6mln złotych.

      Bardzo dziękuję za gratulacje i zapraszam częściej:)

  4. […] Wrocław. Co ja, a także zdecydowana większość kibiców sądzi o takich zmianach pisałem już tutaj, dlatego teraz skupię się jedynie na graficznej ocenie […]

  5. ewa wrote:

    Dobrze się to czyta. Nie będąc pasjonatką tematu, doceniam ambicje jego wyczerpania w wyznaczonych przez autora granicach,poziom merytoryczny artykułu i lekkie pióro.Pozdrawiam.

Odpowiedz