A Ty uderzyłbyś dziwkę?


Dzisiaj rano, jak zwykle odbierając maila i przeglądając ulubione blogi natrafiłem na grę “Hit the Bitch” ( Uderz dziwkę). Jest to element duńskiej kampanii przeciwko przemocy, ale czy rzeczywiście tak działa?

Na początku twoim oczom ukazuje się uśmiechnięta brunetka (nie wygląda na dziwkę), jednak już po chwili zaczyna mówić do ciebie z coraz większymi pretensjami. Mimo bariery językowej dokładnie rozumiesz jej intencje.

Dziewczyna zaczyna cię denerwować coraz bardziej, zaczynasz się zastanawiać “a może rzeczywiście ją uderzyć?”, “przecież to tylko dziwka” – usprawiedliwiasz się. Zastanawiasz się, jak by to było jakbyś ją uderzył. Muzyka pobudza cię do działania. W końcu decydujesz się. Pada pierwsze cios.

Już nie jesteś 100% pussy, zaczynasz być gangsta. Dziewczyna jest w szoku, prowokuje cię, pokazując środkowy palec. Nie wiesz co robić, jesteś zły na siebie, na nią. Chcesz cofnąć tą sytuację. Denerwujesz się coraz bardziej. Pada drugi cios.

Przełamałeś się, trochę ci jej żal, gdy płacze i prosi żebyś przestał, jednak ciekawość co będzie dalej i zwykła męska agresja wygrywają. zadajesz jeszcze jeden cios.

Dziewczyna jest zrezygnowana, zamyka się w sobie. Te trzy uderzenia diametralnie zmieniły jej postawę, ale i wygląd. Jej twarz jest spuchnięta, posiniaczona i zakrwawiona. Ty jednak o tym nie myślisz, jesteś już blisko. Chcesz być 100procent gangsta. Bierzesz zamach i uderzasz jeszcze raz.

Dziewczyna leży skulona na ziemi i płacze. Wystarczyły 4 ciosy byś ją pognębił, dopiąłeś swego, już nie jesteś pussy, jesteś 100% gangsta. Jednak czy tego chciałeś?

Gra podsumowała cię, jesteś 100% idiot. Uderzyłeś kobietę, nie ważne, że wirtualnie.

Czy TY zachowasz się tak samo? Czy jednak w którymś momencie odpuścisz? Czy gra wywrze na Tobie takie wrażenie jak na mnie? spróbuj, zagraj.

Kampania jest szeroko komentowana przez media w całej europie. Wielu zarzuca jej, że gloryfikuje przemoc zamiast ją zwalczać. Wielu komentuje, że dziewczyna jest za ładna, odgłosy, które wydaje za seksowne. Jednak ja, po zagraniu w tą grę, utwierdziłem się w przekonaniu, że nigdy nie uderzę żadnej kobiety. Mam nadzieję, że nie tylko ja…

Polecam także przeczytanie artykułów Konrada i Kominka



6 komentarzy

  1. how a win? wrote:

    gra i kampania rzeczywiście mocno kontrowersyjna, ale niestety obecnie tylko takie robią wrażenie i działają na wyobraźnie. Czy jednak dotrze do tych, do których powinna? Wątpię.

  2. Aram zam zam wrote:

    Dla mnie facet który bije słabszą przecież fizycznie kobietę jest p**dą!
    Bić słabszą istotę to żaden honor ani odwaga tylko zwykłe sk****syństwo!
    Nawet jeśli się o to prosi przecież jest tyle innych sposobów aby załatwić problem tak jak przystało na myślącego człowieka. Trzeba przede wszystkim pomyśleć i chcieć myśleć!

  3. .... wrote:

    Na pewno do kogoś w jakimś stopniu dotrze, ale czy to dobra droga do rozwiązania problemu? Nie do końca wiem, jaka była intencja twórców tej kampanii.
    Jednak patrząc z drugiej strony, nie wiele osób przeczytałoby artykuł zawierający wprost konsekwencje przemocy, w ten sposób przynajmniej kampania przeciąga i zwraca na siebie większą uwagę.

  4. Grochu wrote:

    Ja myślę, że taka akcja dotrze do tych ludzi, którzy i tak by kobiety nie uderzyli, a reszta z takiej gry będzie miała frajdę… co o tym myślicie?

  5. […] the bitch- Gra, o której pisałem tutaj jest elementem jednej z najbardziej nie trafionych kampanii przeciw przemocy w […]

Odpowiedz